*Oczami Perrie*
Zayn jest boski! Odkąd go pierwszy raz zobaczyłam poczułam że to coś więcej niż zauroczenie ... To zakochanie ! Strasznie mi się spodobał od samego początku. Jutro mamy randkę . Przynajmniej tak to odebrałam. Bo on chciał się ze mną spotkać więc to chyba randka . Prawda? Jeeju ale się cieszę ! Dziewczyny muszą mi pomóc się na nią przygotować. Nie mam pojęcia jak się ubrać. Chce na Zaynie zrobić naprawdę dobre wrażenie ale samej napewno mi się to nie uda. Dobrze jest mieć trzy najlepsze przyjaciółki które są przy tobie przez cały czas . Zawsze pomogą , pocieszą jeśli będzie trzeba , rozbawią. Poprostu są na twoje zawołanie.
*
Następnego dnia wstałam wcześnie o 8:00. Nie mogłam spać. Za bardzo byłam przejęta moją randką z Zaynem. Zeszłam na dół i zobaczyłam że dziewczyny jeszcze śpią w swoich pokojach. Poszłam do kuchni i zaczęłam robić sobie śniadanie. Robiłam jajecznicę gdy do kuchni nagle weszła Jade i przywitała mnie buziakiem w policzek.
- Hej kochana! Jak samopoczucie przed randeczką? - Zażartowała Jade.
- A bardzo dobrze. Nie mogłam spać. - Odpowiedziałam przyjaciółce.
- No rozumiem ! Przecież randka z takim przystojniakiem jak Zayn... - Mówiła cały czas z uśmiechem na ustach.
-Oh Jade .. Czyżbyś była odrobinkę zazdrosna ? - Mówiłam chichotając do przyjaciółki.
- Ja? Oczywiście że nie. Zayn jest stworzony dla ciebie a nie dla mnie. I wiem że to nie był przypadek że na siebie wpadliście. To przeznaczenie, Pezz. - Uśmiechnęłyśmy się do siebie a ja tylko pokiwałam głową.
Zaraz potem wstała Leigh i Jase. Zjadłyśmy śniadanie i pobiegłyśmy do garderoby żeby wybrać strój na moją randkę która miała się odbyć za tylko 5 godzin!Miałyśmy maało czasu na przygotowania. Przymierzyłam chyba z 20 różnych sukienek. Jasnych ,ciemnych, krótkich , długich .. poprostu wszystkich rodzajów jakie miałam. Ale skończyłam na tym że dziewczyny wybrały dla mnie lekko różową sukienkę lekko bufiastą od dołu. Była piękna. Do tego super makijaż. Dziewczyny prawie się pobiły która mnie wymaluje. Ostatecznie zrobiła to Leigh a Jess i Jade były jej asystentkami.
Na 14:30 byłam już gotowa. Wyszłam z domu wcześniej żeby nie spóźnić się na nasze spotkanie do parku.
Gdy przyszłam Zayn już na mnie czekał. Bałam się że się spóźniłam. Zapytałam o to Zayna a on uśmiechnął się i odpowiedział.
- Nie... Też dopiero przyszłem. Nie mogłem się doczekać i przyszłem wcześniej. Proszę to dla ciebie...
Nagle zza siebie wyciągnął piękny bukiet róż. Trochę się zarumieniłam i podziękowałam mu gorącym uściskiem.
- Dziękuję Zayn. Nie musiałeś mi nic kupować. Ja nic dla ciebie nie mam ...
- Nic nie szkodzi ... To był taki dowód tego że jesteś tego warta.
Znowu się zarumieniłam. Jak to jest że on tak na mnie działa?
- Może usiądziemy?
Zapytał uroczy chłopak.
- Z chęcią.
Uśmiechnęłam się. Chłopak pokazał na koc który z pewnością należał do nas.
Długo o sobie rozmawialiśmy. O tym jak powstały nasze zespoły .... Wow mamy tyle wspólnego .. Nasze zespoły powstały tak samo ... w Xfactor!! Tylko że my rok po chłopakach. Jeju może to rzeczywiście przeznaczenie ! :D Za dużo czasu spędzam z dziewczynami haha !
Po wspaniale spędzonym wieczorze Zayn odwiózł mnie do domu. Było już ciemno. Zanim otwarłam drzwi powiedziałam do niego nieśmiało:
- Zayn ...
- Tak? - Zapytał z uśmiechem.
- Dziękuję ci za ten wieczór. Było naprawdę wspaniale.
- Mogę sprawić że będzie jeszcze wspanialszy jeśli tylko mi pozwolisz - Powiedział przybliżając swoje usta do mich. Złączył je w cudownym pocałunku.
Jejuu !!!! On mnie pocałował! Było tak wspaniale <3 sprawił że ten wieczór napewno zapamiętam do końca życia.
Całowaliśmy się chyba z 2 minuty ! Gdy niestety już nasze usta się rozłączyły uśmiechnął się do mnie a ja do niego.
- I jak ci się podobało? Nie zrobiłem tego za szybko?
- Nie ,nie. Było wspaniale. Bardzo się cieszę że to zrobiłeś.
- Mógłbym z Tobą zostać całą wieczność.
-Ja z tobą też Zaynie.Ale muszę już iśc.
-Rozumiem nic się nie stało. Teraz już wiem gdzie mieszkasz i będę mógł cię nawiedzać - Powiedział śmiejąc się.
- No tak. Będę czekać.Ale teraz naprawdę muszę już iść.
-Pa. Nie zatrzymuję cię. Będę o tobie śnił.
- Ja o tobie też. Pa Zayn. - Powiedziałam z uśmiechem i wyszłam z auta machając mu gdy odjeżdżał. Cały czas mam motyle w brzuchu. Gdy tylko weszłam do domu dziewczyny naskoczyły mnie ze wszystkich stron i zaczęły wypytywać. Usiadłyśmy w kółeczku i wszystko im opowiedziałam. Ostatnie zdanie brzmiało: - I wtedy mnie pocałował...
Gdy tylko to powiedziałam one rzuciły się na mnie i zaczęły krzyczeć i piszczeć.
- AAAA!!! Jeeeju!!! Peeez!! całowałaś się!! uuuuu!!- Kzyczała Jade z Leigh na przemian. Wariatki.
Potem położyłam się spać bo byłam zmęczona cudownym dniem z Zaynem.
*Oczami Zayna*
Gdy odwiozłem Perrie do domu pojechałem do chłopaków żeby wszystko im opowiedzieć bo dzwonili do mnie gdy wracałem z 10 razy. Wszystko im opowiedziałem i położyłem się spać myśląc i śniąc o Perrie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz